Co nas denerwuje w pracy?

Badania mówią, że w pracy spędzamy 1/3 naszego całego życia, trochę dużo nieprawdaż? Dlatego bardzo ważne są dobre relacje między współpracownikami, z którymi mamy styczność na co dzień. Pracując w dużych korporacjach czy szeroko rozwiniętych firmach codziennie spotykamy z osobami o różnym temperamencie, osobowościach i upodobaniach, normalnie jak w życiu codziennym. Musimy mieć na uwadze, że to z kim pracujemy nie zależy od nas, przynajmniej w większości przypadków. Inni tak jak my przeszli przez proces rekrutacji i nie wybierano ich ze względu na to jakimi są ludźmi na co dzień, a jak wykonują swoją pracę. Poniżej wymienię kilka przykładów zachowań, które niekoniecznie denerwują mnie, ale innych ludzi pracujących w biurach i nie tylko.

Może ktoś z was pracuje akurat w biurze, które posiada także kuchnie. Nikt mi teraz nie wmówi, że żadna rzecz mu kiedyś nie zginęła. Kuchenni złodzieje znajdują się w każdym budynku, ludzie są podli i kradną wszystko czego potrzebują żeby tylko się nażreć i napić. Możesz mieć nawet opisaną szafkę tak że każdy to widzi od razu na wejściu ale coś i tak zawsze zginie. Takich łajdaków trzeba łapać na gorącym uczynku ale oni mają już swoje sposoby niestety. Szczęściem jest jeśli tacy, po paru godzinach lub dniach odłożą skradzioną rzecz na miejsce, lecz za często to się nie zdarza. Lubią oni brać takie rzeczy do domu.

kłótnia w biurze

Jednym z najgorszych rodzajów ludzi spotykanych w pracy są, tacy którzy na wszystko narzekają i ciągle stękają jak to im jest źle. Skoro im tak niedobrze to czemu czegoś nie zmienią w swoim życiu i czemu muszą się tym dzielić ze wszystkimi dookoła, może kogoś to w ogóle nie obchodzi i chciałby się skupić na pracy, którą teraz wykonuje.

Ciężkimi osobami są również tacy, którzy lubią głośno jeść przy swoim biurku jakby byli w jakiejś oborze dla świń. Zapominają wtedy, że nie są sami, a inni raczej nie życzą sobie słuchania głośnych odgłosów jedzenia. Na takie rzeczy są przerwy i właśnie kuchnie gdzie można sobie na spokojnie usiąść i zjeść posiłek, na wszystko jest czas. Oczywiście nie mówię tutaj, że powinniśmy całkowicie ograniczyć jedzenie w biurze bo sam tak robię ale róbmy wszystko kulturalnie i w miarę cicho.