Co nas denerwuje w komunikacji miejskiej?

Komunikacja miejska, jak każdy wie codziennie uczęszczana jest przez wiele osób. Zazwyczaj są to osoby starsze lub dzieci i młodzież, a także takie które nie posiadają samochodu lub nie jeżdżą nim do pracy. Wiele zachowań ludzi w komunikacji miejskiej może nas denerwować albo sposób w jaki robią niektóre czynności. Jakie zachowania najczęściej nas tam denerwują?

Dla mnie jest to nie zrozumiałe, no może trochę ale wiele osób nienawidzi kiedy do autobusu lub pociągu wchodzi wycieczka z dziećmi z podstawówki czy gimnazjum. Zapychają oni wówczas cały autobus tak że nie ma jak stać ani usiąść czy wyjść. Zazwyczaj wchodzą oni po 2 klasy czy nawet jedną to i tak około 30 osób. Kiedy ja korzystałem z komunikacji aż tak mnie to nie denerwowało ale na twarzach innych osób z łatwością dało zauważyć się nerwowe miny. Dla mnie niech oni sobie jeżdżą tymi trajtkami bo po co np. na wycieczkę do kina czy do teatru specjalnie wynajmować autokar.

Jednym z typów ludzi, których nie rozumiem i nie lubię tego zachowania są osoby głośno rozmawiające przez telefon. Drą się na cały autobus tak że inni nie słyszą naszych myśli kompletnie na nikogo nie zważając. Nie rozumieją oni, że nikogo nie obchodzi jak jakaś babcia musi opowiedzieć swojej sąsiadce że właśnie jedzie na rynek czy zapodać najnowsze plotki z osiedla.

wypadek tramwaju z samochodem

Jednym z najśmieszniejszych rodzajów osób są Sebixy w dresach i łysą głową, którzy puszczają muzykę na fula ze swoich telefonów mając wszystkich głęboko gdzieś. Nie wytłumaczysz takiemu nic, bo on ze swoimi koleżkami myśli, że rządzi autobusem.

Nie można także zapominać o „Łowcach Krzeseł”! Tak nazywam starsze osoby, które w magiczny sposób potrafią nagle biegać i przeżywają drugą młodość kiedy widzą wolne miejsce w autobusie. Na co dzień chodzą biedni i poobijani do lekarza, a w autobusach wcielają się w inne osoby, a jak nie osiągną swojego celu to wyzywają młodzież i obrażają na cały głos. Oczywiście uważam, że starszym osobom należy miejsca ustępować ale bez przesady, każdy może mieć ciężki dzień czy gorzej się czuć albo po prostu kogoś nie zauważyć.